Spotkanie osób żyjących w związkach niesakramentalnych 9 listopada 2025 r.

W dniu 9 listopada zgromadziliśmy się w kaplicy na kolejnej mszy dla niesakramentalnych prowadzonej przez ks. Krzysztofa Bojana. Na wcześniejszą prośbę naszego księdza przynieśliśmy karteczki z wypisanymi imionami i nazwiskami naszych bliskich zmarłych. Nabożeństwo rozpoczęło się od modlitwy różańcowej za dusze naszych bliskich. Ksiądz Krzysztof wyczytał ich imiona przywołując tym samym naszą pamięć o nich.

W nabożeństwie uczestniczyły dwie nowe pary, więc ksiądz, dbając o nich, wyjaśnił czym różni się ono od tradycyjnego nabożeństwa i wyjaśnił, że podczas komunii świętej wszyscy podchodzimy do ołtarza. Osoby żyjące w stanie łaski uświęcającej przyjmują Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Osoby żyjące w związkach niesakramentalnych składają ramiona na piersi w kształt krzyża, a ksiądz kładąc rękę na ich głowie wypowiada w ciszy modlitwę.
Przed rozpoczęciem nabożeństwa nasz przewodnik duchowy wygłosił konferencję na temat znaczenia błogosławieństwa w naszym życiu. Wzywa nas byśmy błogosławili nasze dzieci tak jak to czynił Chrystus. Dzięki temu wskazał, że dzieci mają szczególne miejsce w Bożym Królestwie. Jezus, nas dorosłych uczy, że gdy będziemy pełni pokory, ufności i prostoty staniemy się jak dzieci i dzięki temu przyjmiemy Królestwo Niebieskie. Błogosławić dziecko to także przyjąć je jako Boży dar. To znak Bożej przychylności i najprostszy znak naszej wiary. Ksiądz Bojan w swojej konferencji podał także przykład z własnego życia, gdzie jako mały chłopiec był błogosławiony znakiem krzyża na czole przez swoją mamę. Wychodząc do szkoły po takim błogosławieństwie czuł się bardziej pewnie i czuł miłość swojej mamy niezależnie od tego, co działo się w jego domu, czy od tego, co go czekało za jego progiem.

Po konferencji rozpoczęło się nabożeństwo. Msza Święta odbywa się małej kaplicy bez organisty i pomocy ministrantów. Do pierwszego i drugiego czytania podchodzimy my sami przez co jeszcze głębiej ją przeżywamy. Ksiądz Krzysztof wygłosił kazanie na temat poświęcenia Bazyliki św. Jana na Lateranie. Podkreślił w nim znacznie bazyliki jako tej, w której „przez wieki modlili się papieże, a sobory podejmowały decyzję, które kształtowały dzieje wiary”. Uświadomił nam, że Kościół to nie tylko mury, ale przede wszystkim my, czyli wspólnota ludzi wierzących „pozostających w łączności z Kościołem Rzymskim, który przewodniczy w miłości”. Odniósł się także do pierwszego czytania tego dnia, do proroka Ezechiela gdzie wodę wypływającą spod prog świątymi porównuje do źródła modlitwy i miłości,które odradzają nasze serca.Także Św. Paweł w drugim czytaniu przypomina, że świątynia to nie kamienie lecz nasze serca i każdy z nas włączony jest we wspólnotę poprzez nasz chrzest. To fundament. Nasz kaznodzieja wskazuje byśmy uświadomili sobie, że nasze uczestnictwo w tych nabożeństwach wypływa z naszej pokory i dzięki temu możemy i dajemy piękny przykład w wielu posługach.
Gdy pierwszy raz w niej uczestniczyłam w tej małej kaplicy czułam się nieswojo przyzwyczajona do większej liczby wiernych, bogatszej oprawy muzycznej i licznej służby liturgicznej oraz większej anonimowości. Ale po kilku razach i dzięki temu, że ksiądz Krzysztof zwraca się do nas bezpośrednio podczas mszy sprawia, że czuję się jak w rodzinie. Ale specjalna modlitwa przed Komunią Świętą i modlitwa podczas jej trwania jest najważniejszym wydarzeniem i doświadczeniem w całym naszym duszpasterstwie.

Po skończonym nabożeństwie i ogólnym błogosławieństwie ksiądz Krzysztof udzielił nam namaszczenia olejem św.Michała Archanioła podkreślając jego szczególne działanie i znaczenie w naszym życiu. Następnie zaprosił nas wszystkich na wspólne spotkanie w jednej z salek, gdzie przy smacznej kawie i słodkościach dzielimy się naszymi świadectwami, naszymi przemyśleniami i uwagami. Dzięki temu jesteśmy umocnieni i nie czujemy się osamotnieni. Kościół nas nie odrzuca, ale przyjmuje i ubogaca. Bogu niech będą dzięki.
Autor: Anna Mikulewicz
Zdjęcia: ks. Krzysztof Bojan
