Niesakramentalni

Niesakramentalni- kolejna odsłona

W kolejną, trzecią już niedzielę Adwentu zwaną Niedzielą Radości, 14 grudnia br. spotkaliśmy się ponownie na Mszy Świętej celebrowanej przez ks. Krzysztofa Bojana. Nasza radość z tego spotkania miała dwie odsłony. Ale wszystko po kolei.

Tradycyjnie już Mszę Świętą poprzedziła konferencja prowadzona przez naszego księdza. Dzisiejsze nauczanie traktowało o wybaczaniu.

Ksiądz otworzył ją zdaniem, że niełatwo jest przebaczać naszemu prześladowcy, tym bardziej, że, gdy osoba, która nas skrzywdziła nie okazuje żadnej skruchy, a wręcz przeciwnie nasila swoje działanie. I co wtedy? Jak się zachować? Odpowiedź jest zaskakująca i wymagająca wypracowania, ale skuteczna. Mówiąc za Św. Pawłem: “Błogosławcie tych, którzy was prześladują” (Rz 12,14) wtedy i tylko wtedy będziemy naśladowcami Jezusa Chrystusa. Przy tej okazji nasz kaznodzieja poruszył temat empatii, tak propagowaną w naszym dzisiejszym świecie, ale sprawiającą trudność w momencie naszego wzburzenia i zdenerwowania podczas, którego pojawia się cały wachlarz bolesnych emocji. Szukając odpowiedzi w Biblii Św. Paweł poucza kluczowym zdaniem: “ Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj”, co oznacza aktywną dobroć wobec wrogów. Ale jak to zrobić? Z konferencji dowiedzieliśmy się, że należy się za swoich prześladowców modlić i życzyć im dobra. Ksiądz podał nam konkretny przykład, gdy nam ktoś zajedzie drogę. Denerwujemy się i często z automatu ciśnie nam się na usta przekleństwo. Należy wtedy odwołać przekleństwo, pomodlić się i w duchu pobłogosławić tą osobę. Co to daje? Rozbraja naszą naturalną skłonność do zemsty i prowadzi do wewnętrznego pokoju, a więc i radości. A także staje się dla nas okazją do głoszenie Ewangelii poprzez świadectwo miłości i błogosławieństwa w odpowiedzi na zło.

Przy tej okazji warto sobie uświadomić, że złorzeczenie bardziej szkodzi temu, kto je wypowiada, bo oddala od Bożego błogosławieństwa. Dlatego trzeba i należy błogosławić, co buduje wewnętrzny pokój i ewangelizuje nasze najbliższe otoczenie. Ksiądz Krzysztof swoją konferencję zamknął zdaniem, że błogosławieństwo nie uchroni człowieka przed złem, ale daje pewność, że zło zostanie ostatecznie pokonane w Chrystusie.

Po skończonej konferencji rozpoczęła się Msza Święta z homilią przedstawiającą i przypominającą postać Jana Chrzciciela i to, co może wydawać się zaskakujące wobec świętego tego kalibru, że Jan miał wątpliwości w mesjaństwo Chrystusa pytając Go “czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać” (Mt11,3). Nasz kaznodzieja porównał to do wewnętrznej nocy duchowej, którą miało wielu świętych. Jezus rozwiewa te wątpliwości owocami swojej działalności i przy okazji mówi, że Jan Chrzciciel jest największy z wszystkich ludzi, ale jednocześnie najmniejszy w królestwie niebieskim. Ale dlaczego?

Nasz kaznodzieja wyjaśnia to w ten sposób, że Jan Chrzciciel, jako człowiek wielkich cnót, był ascetą żyjącym samotnie na pustyni, a Królestwo Boże jest miejscem wspólnoty świętych żyjących w świetle Trójcy Świętej będących wspólnotą trzech osób. W tym świetle Jan Chrzciciel, jako bohater ascetycznego życia w samotności, nie dorastał do wspólnotowego wymiaru życia w niebieskiej ojczyźnie. W tym kontekście możemy odnaleźć także samych siebie jako tworzących wspólnotę osób niesakramentalnych. Osób, które się do tego przyznają i wspólnie działają na rzecz własnego dobra i dobra bliźnich czyli umieją być w miłości wzajemnej jako dzieci jednego Boga. O tym także mówił Chrystus w zdaniu: “Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego”. Ksiądz w swym kazaniu uczy nas, że w życiu dziecka dominuje radość, miłość do rodziców i rodzeństwa czyli do bliźnich, podobnie jak w Królestwie niebieskim.

W świetle zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia stańmy się jak dzieci ufając bardziej Bogu i Jego Opatrzności tak, jak dzieci ufają rodzicom, a naszą ascezą adwentową niech będzie chęć dzielenia się naszymi dobrami z ludźmi potrzebującymi. Jeśli będziemy wyrazem miłości Bożej do ludzi, może i oni ją odwzajemnią i zrodzi się wspólnota na wzór Bożej wspólnoty. Wtedy Jezus będzie obecny między nami i prawdziwie zrodzi się w nas.

Po odsłuchania kazania nastąpiła część eucharystyczna Mszy Świętej, i tu dochodzimy do momentu i przyczyny naszej pierwszej radości tego dnia, a jest nią modlitwa wstawiennicza księdza Bojana nad naszymi niesakramentalnymi głowami, każdego z nas z osobna, podczas Komunii Świętej. Radość, że możemy chociaż w ten sposób doświadczyć i przeżyć miłość Kościoła do nas jest ogromna.

Po udzieleniu ogólnego błogosławieństwa dochodzimy do przyczyny naszej kolejnej radości, a jest nią spotkanie i radość złożenia na ręce naszego Księdza kwiatów i życzeń z okazji jego urodzin, które ujęliśmy w słowa: “ Z okazji Twoich urodzin, my, Twoje sakramentalne i niesakramentalne owieczki, składamy Tobie najserdeczniejsze życzenia, które płyną z głębi naszych serc, najszczersze jakie możemy tylko wyrazić. Niech Pan nasz, Jezus Chrystus – Najwyższy Arcykapłan i Matka Najświętsza, Maryja – Królowa Pokoju, błogosławią w Twojej posłudze Kapłańskiej. Niech wszyscy ludzie, których dobry Bóg stawia na Twojej drodze doceniają Twój trud i kochają Cię tak, jak kochają dzieci swojego ojca. Życzymy Ci dużo zdrowia i wytrwałości w pracy duszpasterskiej, szczególnie z powierzonymi Tobie osobami, które żyją w związkach niesakramentalnych. Niech z Twojej twarzy nigdy nie zniknie ten ciepły i serdeczny uśmiech, który daje nam radość i wlewa do naszych serc ufność i Boży pokój. Bądź zawsze z tymi, których życie naznaczone jest bólem i cierpieniem, nieś im nadzieję. Przyjmij te nasze życzenia, szczere i pełne wdzięczności oraz podziękowania za to, co dla nas wszystkich robisz. Niech Ci pan Bóg błogosławi, a Matka Najświętsza ma w swojej opiece! SZCZĘŚĆ BOŻE!”

Wspólnie napiliśmy się dobrej kawy i poczęstowaliśmy się urodzinowym tortem. Nasza radość wypełniła się przy wspólnej modlitwie, rozmowach i żartach przy wspólnotowym stole na wzór stołu rodzinnego. Bogu niech będą dzięki za naszego Księdza Bojana i za naszą wspólnotę, której on jest przewodnikiem i pasterzem. Życzymy wszystkim błogosławionej Niedzieli Radości i błogosławionego adwentowego czasu oczekiwania.

Anna Mikulewicz

Zdjęcia ks. Krzysztof Bojan

O autorze

Krzysztof Bojan