Sam wybierasz kierunek, a Bóg – jak mówi Izajasz – rychło okaże ci łaskę na głos twojej prośby (Iz 30, 19)
Kiedy pierwszy człowiek – Adam przekroczył Boży nakaz, wybrał zły kierunek i w konsekwencji przekonał się, że odwracając się od Pana Boga, jest nagi, pusty, bezbronny. Z jego serca zamiast dobra wyłaniają się wstyd, lęk, poczucie zagrożenia, potrzeba ukrycia się. Od razu też ujawnia się mechanizm, który tak głęboko dzieli i niszczy wspólnotę osób: przerzucanie odpowiedzialności za zło na kogoś innego: oskarżanie Boga, obarczanie winą nawet najbliższego sobie człowieka tylko po to, aby siebie ocalić. Adam, a w nim każdy człowiek, łudzi się, że wmówi Bogu, iż jest czysty, niewinny. Bez wątpienia taki człowiek potrzebuje Zbawiciela.
Adwent jest czasem refleksji nad swoim życiem. Czy aby i ja nie potrzebuje zmiany kierunku? Powrotu do Zbawiciela?

Pan żniwa – a nie tylko Pan pola – to zaangażowany, czuwający w każdej chwili przy człowieku Bóg. A prawdziwy Jego współpracownik to ten, który Pana poważa, uznaje Jego Mądrość i Jego koncepcję za właściwsze niż własne.
Człowiek sam siebie zbawić nie jest w stanie. Jedynie Święty Bóg w swojej dobroci i wierności wobec człowieka może uczynić ten największy cud: przywrócić człowieka do jego pierwotnej świętości. W Maryi ta prawda zostaje ukazana całemu światu cieleśnie, w Niej jaśnieje Boża dobroć, wierność i sprawiedliwość.
Według św. Pawła Bóg jeszcze przed założeniem świata pragnął, aby ludzie żyli i chodzili „święci i nieskalani przed Jego obliczem”. To jest Jego pierwotny zamysł. Ludzie mieli być święci, jak On jest Święty. Po grzechu Adama i Ewy, Bóg ponawia to swoje pragnienie: chce uczynić nas swoimi dziećmi, chce przywrócić i odnowić w nas owo całkowite ukierunkowanie naszego istnienia na chwałę Boga. Takie nowe stworzenie dokonuje się w nas, gdy całą naszą nadzieję składamy w Chrystusie. Gdy dążymy do jak najściślejszego zjednoczenia się z Nim, stajemy się przeznaczeni do świętości. Dokładnie tak jak Maryja.

Duch Święty, Moc z wysoka, wyzwala w człowieku wielką ufność i energię, które pozwalają podjąć z odwagą niesłychane wyzwania, wyzwania przekraczające najśmielsze wyobrażenia i pomysły. Święty Ignacy z Loyoli mawiał, że ludzie bardzo często w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, co z nich i wraz z nimi mógłby zrobić Bóg, gdyby Mu się całkowicie zawierzyli. Życie Maryi jest zachętą, aby odważyć się na zawierzenie, niezależnie od tego, jak małą rolę przyznają nam inni w tym świecie. Amen.
