Wiele osób nosi w sercu pytanie: czy jest miejsce także dla mnie? Czy Bóg czeka także na mnie, mimo że moje życie nie układa się tak, jakbym chciał? Czy jest nadzieja, gdy czuję się „poza”?

Gdyby miłosierdzie było abonamentem, Bóg wykupiłby wersję „nielimitowaną”, a my często szukamy promocji „przebaczę, ale tylko do piątku”. W związkach niesakramentalnych łatwo myśleć: „Bóg czeka, aż się zmienię”, „najpierw muszę wszystko naprawić, dopiero potem mogę przyjść”. Tymczasem Jezus nie stawia warunków wstępu do swojego serca. On nie mówi: „najpierw sakrament, potem miłość”. On mówi: „przyjdź taki, jaki jesteś – ja cię kocham już teraz”. Razem naprawiajmy twoje życie

Bóg nie odrzuca nikogo, kto szuka dobra, kto pragnie miłości, kto chce być wierny sumieniu. Kościół nie jest klubem dla idealnych – jest szpitalem dla rannych. Twoja sytuacja nie zamyka drzwi do Boga. Wręcz przeciwnie – może stać się miejscem, gdzie szczególnie doświadczysz Jego czułości i mocy.

Niech więc dzisiejsza Eucharystia będzie dla Ciebie przypomnieniem: nie musisz zasługiwać na miłość Boga. On już cię kocha. Nie szukaj promocji tam, gdzie On daje wszystko. Przyjdź z tym, co masz – z pytaniami, wątpliwościami, nadzieją. Bóg czeka na Ciebie – bez dat ważności i bez warunków. Amen.
