„Ona wypuści gałązki i wyda owoc i stanie się cedrem wspaniałym. Wszystko ptactwo pod nim zamieszka, wszystkie istoty skrzydlate zamieszkają w cieniu jego gałęzi” (por. Ez 17,22-24). Bó ma moc uczynić, to co dla nas wydaje się niemożliwe. Odnosi się to również do naszego życia i jego możliwości, szczególnie wtedy, gdy myślimy, że już nic lub niewiele może się w nim zdarzyć, zmienić, rozwinąć.
Każdy człowiek, ma w sobie potencjał, który winien rozwijać. Bóg jak ogrodnik czuwa, by to, co już złożył w ziemi, stało się wspaniałym drzewem, krzewem, kwiatem, czyli możliwie najlepiej przyczyniło się do budowania ogrodu Bożego królestwa. Prośmy więc Ducha Świętego o odnalezienie wizji własnej pełni, pełni, której zalążki zostały posiane w nas przez Boga, i która wpisuje się w większą pełnię Bożego planu.

2. ,,Dobrze jest dziękować Panu i śpiewać Twemu imieniu, Najwyższy: z rana głosić Twoją łaskawość, a wierność Twoją nocami” (por. Ps 92). Bycie przy Panu to dla psalmisty wielka przyjemność, przynosi mu lekkość i radość. Dziękuje i śpiewa, po prostu cieszy się życiem, mając ufność, że Pan chce, aby wszystko w nim zakwitło, rozrosło się, owocowało, by był pełen żywotności. Nie jest łatwo być tego świadomym, gdy jesteśmy ściśnięci goryczą, cierpieniem, rozczarowaniem i bólem. Przychodzi wtedy mocna pokusa, aby właśnie to wszystko uznać za ostateczną prawdę o rzeczywistości naszego życia. Jednak takie myśli to pokusa i jak do pokusy trzeba do nich podchodzić. Warto wtedy pamiętać, że cierpienie, gorycz, rozczarowanie zawężają nasz horyzont, tak że nie widzimy wszystkiego. Stanem, który pozwala widzieć rzeczy właściwie, zdobyć zdrowy ogląd sytuacji, podejmować dobre decyzje, jest pokój i radość w Bożej obecności. Warto cierpliwie na to czekać. Prędzej czy później przyjdą, a cierpliwość zostanie wynagrodzona zdolnością do znalezienia właściwego kierunku i rozeznania dobrych wyborów.

3. „Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję ( … ) i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana. Dlatego też staramy się Jemu podobać czy to gdy z Nim, czy gdy z daleka od Niego jesteśmy” (por. 2 Kor 5,6-10). Najważniejsze, by Bóg działał w naszym życiu tak, jak On chce. Czasami czujemy się od Niego daleko, bo może to jest dla nas lepsze, na przykład, dla oczyszczenia naszej wiary z egoizmu i samozadowolenia. Czasami czujemy się blisko Niego, bo na przykład potrzebujemy umocnienia, zachęty, inspiracji. To jednak On wybiera czas i sposób działania, znając doskonale nasze serca, nasze potrzeby i możliwości. Idąc więc za przykładem i zachętą św. Pawła, postępujmy według wiary – to ona ma w nas wzrastać: czy to w oddaleniu, czy w bliskości z Bogiem. Pielęgnujmy nadzieję – to ona daje nam realną możliwość udziału już teraz w tym, do czego tęsknimy: w pokoju i jasności, które przychodzą, gdy Pan odsłania swoje oblicze.

4. „Jezus powiedział do tłumów: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak»” (por. Mk 4,26-34). Nasze zaangażowanie religijne, modlitwy, formacja sumienia, dobre uczynki, mogą jednak nie przynosić owoców takich jakbyśmy chcieli. Może to wywoływać uczucie zniechęcenia, rozczarowania, zwłaszcza w stosunku do siebie samego: czy potrafię być chrześcijaninem? Czy to wszystko nie jest na marne? Dlatego właśnie teraz bardzo istotne są słowa Jezusa o nasieniu wrzuconym w glebę i o ziarenku gorczycy: Teraz przyszedł czas na zaufanie i cierpliwość. Zaufanie, że Bóg rzeczywiście w nas działa, przemienia nas, choć może tego nie widzimy, nie czujemy; cierpliwość – bo wielkie rzeczy, naprawdę ważne sprawy w głębiach naszych serc dokonują się latami. Bóg dokonuje w nas zbawiennego dzieła, przełamując tak wiele różnych zamknięć i oporów. A to musi trwać.
Prośmy Pana Boga o wytrwałość, cierpliwość i siłę do rozwoju potencjału jaki każdy z nas posiada. Amen
