Zapowiadając zbawienie Pana, prorok Izajasz opisuje skutki, które będą temu towarzyszyć, między innym przedstawia przywrócenie słuchu głuchym i mowy niemym.
Jest to jakby wprowadzenie do Ewangelii, która przestawia Jezusa realizującego tę zapowiedź poprzez uzdrowienie głuchoniemego.
Uzdrowienie słuchu oraz mowy jest czymś bardzo potrzebnym w naszych czasach.
Nie chodzi tylko o uzdrowienie tych dwóch bardzo ważnych funkcji fizjologicznych.
Chodzi przede wszystkim o uzdrowienie sposobu słuchania i mówienia.
Ogólnie biorąc, jesteśmy mało przyzwyczajeni do słuchania. Wolimy mówić. Mamy wrażenie, że kiedy mówimy jesteśmy ważniejsi niż wtedy, kiedy słuchamy.

Kiedy już słuchamy, często chcemy już swoje powiedzieć, zanim ktoś inny skończy się wypowiadać. Czasem mu przerywamy naszymi uwagami, które często okazują się nie na miejscu, bo nie słuchając do końca, nie zrozumieliśmy dobrze, o co mu chodziło.
W skrajnych przypadkach, czasem też w naszych środowiskach, powstają niepotrzebne dyskusje, a nawet kłótnie.
Aby dobrze słuchać, trzeba starać się stworzyć w sobie ciszę w myślach i próżnię w pragnieniach, być jak pusty kielich, w który drugi może wlać to, co chciałby wyrazić, co ma w swoim sercu.
Kiedy dobrze słuchamy, mamy dużo więcej szans drugiego zrozumieć i jemu pomoc, a przede wszystkim drugi czuje się kimś dla nas ważnym i łatwiej jest mu przed nami otworzyć się.
Powstaje co najmniej dialog, a może nawet komunia duszy i doświadczeń.

Potrzebne jest nam również uzdrowienie mowy, to znaczy naszego sposobu mówienia.
Są tacy, którzy mówią tak, jakby mieli jako zasadę: ,,Dlaczego mam mówić w sposób prosty, kiedy mogę mówić w sposób skomplikowany?”. Czasem może to wyglądać mądrze, ale jak muszą się męczyć ci, którzy ich słuchają, aby zrozumieć, o co im chodzi.
Inni natomiast mówią pięknie, ale bez przerwy.
Mowa jest czymś bardzo cennym. Tylko człowiek ją posiada. Warto uczyć się dobrze ją wykorzystać, mówiąc krótko, do rzeczy, w sposób prosty i rozumiały.
Jezus dał nam wspaniały przykład takiego dobrego mówienia.
Oprócz tego mowa jest najlepiej wykorzystana, kiedy mówimy dobrze o naszych bliźnich, bo wtedy staje się ona narzędziem budowania dobrych relacji.
Prośmy Boga o łaskę uzdrowienia naszego sposobu słuchania i mówienia, abyśmy mogli być Jego dobrymi narzędziami w budowaniu jedności w naszych środowiskach. Amen.
