Homilia wygłoszona w czasie Mszy Świętej Duszpasterstw Osób Żyjących w Związkach Niesakramentalnych
Dwa, z trzech dzisiejszych czytań, zwracają naszą uwagę na nieszczęśliwą sytuacje trędowatych. Istnieje duchowy rodzaj trądu. Tym rodzajem trądu jest egoizm. Na niego, choć trochę, niestety chorujemy wszyscy. Egoizm jest tez zaraźliwy i rownież z wydaje się nieuleczalny. Jest jednak na to lekarstwo. Ufam, że ta refleksja pomoże nam zbadać nasze relacje i zrozumieć – rozpoznać to ego panujące w nas.
Jak objawia się egoizm? Symptomy egoizmu są bardzo rożne, ale zatrzymajmy się na chwile nad dwoma z nich.

Pierwszy symptom: egoista chce dużo bardziej brać niż dawać. Ma wielkie trudności w dzieleniu się z innymi tym, co posiada nawet w nadmiarze.
Współczesny świat reklamuje jako droga do szczęścia „więcej mieć” i dlatego hoduje egoizm. Dążenie do zaspokojenia podstawowych potrzeb jest uzasadnione i słuszne. Jeśli, natomiast, to dążenie przekracza granice skromnego komfortu i nie bierze pod uwaga sytuacji ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy, bo maja problem, by związać koniec z końcem, to znaczy że ow trąd już się we mnie rozwija, powodując, jak prawdziwy trąd, znieczulice.
Jeśli kierunek moich dążeń się nie zmieni, droga, którą idę, doprowadzi do złotej klatki mojego ja. Ona błyszczy niby złotem, ale z czasem okaże się przede wszystkim klatką, a może nawet izolatką. Każdy egoista, bowiem jest skazany wcześniej czy pózniej na wewnętrzną i zewnętrzną samotność, a samotność jest zupełnie czym innym niż dobrym towarzystwem.

Drugi symptom: egoista jest skłonny do absolutyzowania i narzucania swoich poglądów. Trudno jest z nim rozmawiać, bo chce ciagle mieć racje. Wszystko wie lepiej i nie szanuje tych, którzy myślą inaczej. Wtedy, rodzą się napięcia i podziały, dzisiaj bardzo widoczne zarówno w rodzinach, jak i w społeczeństwie.
Duchowy trąd ma na szczęście swoje lekarstwo. Trzeba go tylko stosować. Jest nim miłość, a miłość to zarówno pokora i szacunek dla drugiego, jak dawanie i dzielenie się z innymi tym, co mamy, czy to dobra materialne lub duchowe, czy zdolności, czy czas…
Odmawiając taże Różaniec, prośmy Maryję, o odnowe naszego życie i uleczenie z duchowego trądu W nas samych i dzisiejszego świata. Amen.
