Aktualności

Każdy wierzący w Chrystusa, może być prorokiem

Każdy z nas, wierzących w Chrystusa, może być prorokiem, niezależnie od tego, czym się zajmuje, czy zdobył wysokie kwalifikacje i wiedzę, czy też nie. Bóg chce posłużyć się każdym z nas, by dotrzeć ze swoim przesłaniem do ludzi i środowisk, do których „profesjonalnym apostołom” trudno jest wejść. Może czasami boimy się usłyszeć głos Boży, który nas do tego wzywa, podświadomie go tłumimy i raczej wolimy zarzucać Boga naszymi słowami i prośbami. Albo nawet gdy Go słuchamy, wyłapujemy tylko to, co chcielibyśmy usłyszeć, to, co nas interesuje, szatkując i obcinając całość Bożego przesłania. Czy można w taki sposób nawiązać rzeczywistą więź z Bogiem? Czy tak może dojść do obustronnej relacji? Warto zapytać, czy potrafię prosić także o dary prawdziwie duchowe? O dary związane ze sprawą Boga, ze zbawieniem? O łaski, które pomogą mi troszczyć się o Jego pragnienia i zamiary? Czy na przykład chciałbym być Jego prorokiem w swoim środowisku? 

2. Bożym przesłaniem zarówno dla ludów i grup ludzkich, jak i dla każdego człowieka jest pokój. Pragnąc przyczynić się do pokoju, trzeba pamiętać, że istotnym jego warunkiem jest bojaźń Boża, to znaczy uznanie pierwszeństwa Boga, wierność Jego zamysłom wobec człowieka, sprawiedliwość we wzajemnych ludzkich relacjach. Każdy z nas jest wstanie podjąć i realizować te zadania, a dzięki temu możemy mieć swój wkład we współtworzenie Bożego pokoju. 

3. Złożyć nadzieję w Chrystusie to odnaleźć sens i cel swojego życia, odnaleźć Boży zamysł i Bożą wolę. Jesteśmy stworzeni do nadziei. Widać to wyraźnie, bo ciągle żyjemy nadziejami, naszymi małymi oczekiwaniami, czy to, w sprawie nadchodzącego dnia lub roku, czy też osób i spraw; Ale te małe nadzieje szybko się kończą i są ograniczone, a przez to nie odpowiadają ogromowi pragnień ludzkiego serca. Potrzebujemy wielkiej nadziei, zdolnej dać pokój naszym najgłębszym pragnieniom i nakreślić sens naszego życia. Musi to być sens, który przekracza granicę śmierci, a także obejmuje nie tylko nas ale i naszych najbliższych, przyjaciół, ważne dla nas miejsca, momenty, przedmioty, idee, wydarzenia. W Chrystusie, naszej nadziei, to wszystko ma swoje miejsce. W Nim Bóg to wszystko odnawia i przekształca. aby już nie istniało tylko dla siebie, ale ku chwale Jego majestatu, stało się pełni własnością Boga, a w Nim naszą, choć już całkiem inny sposób.

4. Głoszenie słowa Bożego nie wymaga jakichś specjalnych, przerastających zwykłego człowieka zabiegów i narzędzi. Nie musimy w nic szczególnego się ubierać. nic specjalnego posiadać, nie trzeba mieć jakichś niezwykłych kwalifikacji. Słowo Boże ma być głoszone całej swojej prostocie, bo one samo w sobie ma moc. Ale trzeba pamiętać, że jest to słowo Boże, a nie słowo człowieka. Choć musi być ono wypowiedziane, aby działać, to nie może być wypowiedziane byle jak, ale jako Słowo przyjęte i zaakceptowane, jako Słowo uzdrawiające i przemieniające życie je głoszącego. Inaczej będzie martwe i będzie ranić innych ludzi. Słowo głosi się w całej prostocie, bo gdy się je samemu przyjęło, nie trzeba zbytniej troski o to, by dalej owocowało. Gdy w nie wierzymy, samo owocuje w nas, choć nie wiemy jak. 

Trzeba nam głosić Słowo z wiarą w jego moc. Amen.

O autorze

Krzysztof Bojan