Aktualności

Homilia 3.06.2023 – Żyć w miłości wzajemnej – ks. Krzysztof

Jeden raz w roku liturgicznym obchodzimy uroczystość Najświętszej Trójcy. Zatrzymajmy się więc, przynajmniej ten jeden raz, przy rozważaniu tajemnicy Trójcy, aby zrozumieć, jak ona może inspirować nasze życie. 

To, że Bóg jest Trójcą, wynika samej Jego istoty. Bóg jest Miłością, a miłością nie da się żyć w pojedynkę. Dlatego Bóg jest jednością Trzech Osób: Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Osób równych i odrębnych, żyjących w miłości wzajemnej. 

Jak ma się tajemnica Trójcy Świętej do życia ludzi i w końcu do życia każdego z nas? 

W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, a więc właśnie na podobieństwo Trójcy. Dlatego, po stworzeniu Adama, Bóg powiedział: ,,Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam” i zaraz stworzył Ewę. 

Człowiek został pomyślany jako istota społeczna, powołana, by wszędzie tworzyć wspólnotę, czy to rodzinę, czy to innego rodzaju wspólnotę, gdzie może żyć dla innych, a nie dla siebie samego i gdzie można doświadczać wzajemności. 

Jak zrealizować to powołanie? 

Aby pomóc nam budować taką wspólnotę – tak w rodzinie, jak i w pracy, w parafii, w społeczeństwie – Jezus zostawił nam przykazanie, które określił jako nowe i Swoje: ,,Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem”. 

Oddając życie za nas, przekazał nam miarę miłości, którą powinniśmy urzeczywistniać między nami: gotowość oddania życia jeden za drugiego. 

Przy tym Jezus dodał coś bardzo ważnego: „po tym poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”.

Kardynał Kazimierz Nycz w zeszłą niedziele mówił w Piekarach o miłości, która – jeśli ma być prawdziwa – nie może być samowolna. „Miłość musi kosztować. Człowiek musi dać coś ze swego, a nie tylko dawać z tego, co mu zbywa” – wskazał kard.- Tymczasem duch czasu współczesnego podpowiada, że musimy być wolni i całkowicie swobodni. Także związanie się z kimś na całe życie, na dłuższy czas, – zwrócił uwagę – bardzo często niektórym jawi się jako ograniczenie. Stąd ludzie współcześni odkładają sakrament małżeństwa, odkładają związanie się na zawsze. (Przykład)

Bardzo ważną rzeczą dla trwania wspólnoty jest wierność Nauce Kościoła. Osłabienie życia wspólnotowego następuje przez poddanie się błędnym naukom – herezji. Niestety i dziś doświadczamy skutków tego zaślepienia w postaci  pogłębiających się podziałów także w rodzinach. Potrzeba więc stałej lektury opartej na prawdzie, którą głosi Kościół.

Musimy także odnowić świadomość, że chrześcijaństwo jest religią relacji: relacji nie tylko człowieka z Bogiem, lecz również z drugim człowiekiem, że jesteśmy powołani, by budować wspólnotę. 

Trzeba rozważyć, czy nasza wspólnota jest wspólnotą serc, gdzie staramy się uczestniczyć jedni w radości i w cierpieniach drugich, gdzie żyjemy nie tylko od spotkania do spotkania, lecz pomagamy sobie wzajemnie na co dzień w małych czy większych sprawach, gdzie czujemy się odpowiedzialni jedni za drugich, gdzie wspieramy się duchowo i materialnie w dążeniu do głębszej jedności z Bogiem i między sobą, gdzie staramy się angażować w służbie dla Kościoła i społeczeństwa. 

Tylko taka wspólnota jest wspólnotą na wzór Trójcy 

Świętej. 

Taka wspólnota jest źródłem radości i apostolskiego zapału. 

Oby dalej się rozwijała na chwałę Boga i dla dobra nas wszystkich. Amen.

O autorze

Mateusz