Aktualności

„A Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami!” (J 1,14)

Modlitwa „Anioł Pański” w sposób prosty, a zarazem medytacyjny opowiada o niezwykłej tajemnicy przyniesienia słowa przez Archanioła Gabriela, przyjęcia go przez Maryję i zamieszkania Boga wśród nas. Modląc się tymi trzema prostymi wezwaniami przeplatanymi modlitwą „Zdrowaś Maryjo” możemy opowiadać ciągle na nowo tajemnicę Wcielenia Bożego Syna.

Tę właśnie tajemnicę językiem teologicznym przedstawia czytany dziś prolog Ewangelii wg św. Jana. Znajdujemy w nim zdanie: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. „Słowem” Ewangelista nazywa Bożego Syna, który stał się człowiekiem. Tym Słowem Boga jest Jezus – Jego życie i Jego Ewangelia. On to zamieszkał między nami najpierw jako małe, bezbronne Dzieciątko w ramionach Maryi, aby ostatecznie na swoich ramionach dźwigać grzech całego świata, a będąc rozpiętym na ramionach krzyża pokonać grzech i śmierć, i doprowadzić nas do chwały zmartwychwstania.

My mamy przyjąć „Słowo”, czyli Jezusa – to znaczy uwierzyć Ewangelii, ale także związać się z Nim osobiście, jak z kimś bardzo bliskim. Nie ze wspomnieniem z odległych czasów, ale z kimś obecnym dzisiaj w moim życiu. O tej nieustannej obecności Jezusa przypomina nam przytaczana już modlitwa: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Te słowa są dla nas źródłem siły i świadczą o mocy obecności Jezusa w życiu zarówno całego Kościoła, jak i jego poszczególnych członków.

Trzeba więc uwierzyć. Ale uwierzyć to nie tylko przytaknąć, przyjąć coś za prawdę. Uwierzyć – to przyjąć Jezusa jako swojego Pana i całe życie oprzeć na Nim jak na skale.

 Starajmy się więc podjąć troskę w umocnienie i rozwój naszego związku w wierze z Jezusem, Bożym „Słowem, które stało się ciałem”. Podążajmy szlakami naszej wspólnej duchowej wędrówki. Rozwijajmy też w sobie przekonanie, że warto każdego dnia medytować te trzy proste wezwania modlitwy „Anioł Pański” i zarazem opowiadać ciągle na nowo tajemnicę przyjścia Bożego Syna do ludzi. 

Syn Bożyprzyszedł okazać nam swoją miłość, abyśmy odpowiedzieli Mu naszą miłością. Przyjmijmy Go więc z miłością, kochajmy Go i uciekajmy się do Niego we wszystkich naszych potrzebach. Jeśli chcemy światła, On przyszedł, aby nas oświecić. Jeśli chcemy siły, On przyszedł, aby nas umocnić. Jeśli chcemy przebaczenia i zbawienia, On przyszedł, aby nam przebaczyć i nas zbawić. Jeśli chcemy wreszcie największego daru Bożej miłości, On przyszedł, aby nas nią rozpalić: stał się dzieckiem i zechciał ukazać się nam, im bardziej ubogi i pokorny, tym bardziej godny kochania, przede wszystkim po to, by wyzwolić nas z wszelkiego lęku i rozbudzić naszą miłość”. Amen.

O autorze

Krzysztof Bojan