Trzej królowie, znani też jako mędrcy ze Wschodu, szukali Jezusa, ponieważ ujrzeli na niebie niezwykłą gwiazdę, którą zinterpretowali jako znak narodzin wielkiego króla Żydów. Podążyli za nią z Persji lub innego wschodniego regionu, wierząc, że prowadzi do Mesjasza, którego pragnęli uczcić pokłonem i darami: złotem, kadzidłem oraz mirrą. Dostrzegając ich determinacje – trud podróży, niebezpieczeństwa z nią związane, inne przeszkody, możemy stwierdzić, że trzem królom bardzo zależało na spotkaniu z Chrystusem. Mimo trudów podjęli tą ciężką i długa podróż. Dotarli do Betlejem i złożyli pokłon dziecku spoczywającemu w ramionach Matki. Uznali w nim Mesjasza.
Po drodze odwiedzili Heroda, władcę Izraela. Mędrcy stali się niewygodni dla Heroda, ponieważ ich przybycie do Jerozolimy i publiczne zapytanie o nowo narodzonego „króla żydowskiego” wzbudziło w nim podejrzenia o potencjalne zagrożenie dla tronu. Herod, znany z paranoi i okrucieństwa, obawiał się utraty władzy, zwłaszcza że mesjańskie proroctwa wskazywały na Betlejem jako miejsce narodzin przyszłego władcy. Mędrcy, ostrzeżeni we śnie, nie wrócili z informacją o lokalizacji dziecka.
Znali prawdę o Chrystusie i znali prawdę o Herodzie. Wiedzieli, że bardziej kocha władzę, bogactwo, politykę, dlatego niewygodna dla niego była sama wiadomość o narodzeniu Mesjasza.

Ludzie, którzy żyją w świecie prawdy, są niewygodni dla mających władzę. Czasem nie musi to być wielka władza, może być bardzo mała, rodziców, kierownika, dyrektora… Świadek prawdy począwszy od dziecka po dojrzałego człowieka, jest niszczony, tak ludzie źli zagłuszają swe sumienie. Prawda bowiem, znana świadkom, boleśnie dotyka sumienie. Często świadkowie prawdy spotykają się z oporem, bo ich przesłanie konfrontuje grzech i moralne kompromisy.
Święty Jan Paweł II na wzgórzu Kaplicówka w Skoczowie 22 maja 1995 podkreślił potrzebę świadectwa prawdzie poprzez wierność sumieniu. Papież nauczał, że świadectwo męczenników prowokuje do zastanowienia i zmusza do nazywania dobra dobrem, a zła złem.

Katolicy dający świadectwo o prawdzie są potrzebni, by w świecie pełnym relatywizmu i fałszu ukazywać Chrystusa jako jedyną drogę, prawdę i życie (por. J 14, 6). Ich świadectwo, poprzez życie zgodne z wiarą, inspiruje innych do odkrywania Boga i odrzucania kłamstw. Bez świadectwa wiary, Kościół traci siłę ewangelizacyjną, a prawda staje się abstrakcją zamiast żywym doświadczeniem.
Bądźmy świadkami prawdy, abyśmy nigdy nie musieli niszczyć niewygodnych świadków prawdy, która nas dotyczy. Amen.
