Kiedy wiemy, że ktoś chce nas odwiedzić to wtedy przygotujemy się na przyjęcie gościa. Sprzątamy dom, pieczemy ciasto, odpowiednio się ubieramy. Również teraz, przygotowując się na przyjęcie Jezusa powinniśmy poczynić odpowiednie przygotowania.
Domem, przeznaczonym do przyjęcia Boga jest owszem nasza dusza ale również wspólnota, środowisko, w którym żyjemy na co dzień.
Jak przygotować naszą duszę?
Trzeba ją posprzątać poprzez głęboką refleksje nad naszą relacją do Pana Boga i ludzi.

Zobaczmy najpierw, jaki jest nasz kontakt z Bogiem. Przyjrzyjmy się czy Bóg w naszym życiu jest na pierwszym miejscu, lub czy to miejsce w sposób niezauważalny zostało zastąpione przez rożne troski o rodzinę, o pieniądze, o przyszłość. Boże Narodzenie przypomina nam, że warto zaufać Bogu, bo Jego miłość jest nieskończona. On jest zawsze z nami. Św. Paweł przypomina nam, że w Nim żyjemy, poruszamy się i Jesteśmy.
Stając się człowiekiem Bóg przechodzi na stronę ludzkości, na naszą stronę, patrzy na ludzkie życie i jego problemy z naszej perspektywy.
On może nas doskonale rozumieć, On chce nam pomóc. On zna nasze troski. Starajmy się, więc, przede wszystkim słuchać tego, co On chce nam powiedzieć, jak radzi nam postępować.
Zobaczmy czy w sposób niezauważalny to pierwsze miejsce w naszym życiu, które należy do Boga, nie zostało przypadkiem zastąpione przez wygodę, przyjemności.
Skoro Bóg czyni rzeczy wielkie, takich oczekuje również od nas, stworzonych na Jego obraz i podobieństwo. Szkoda, kiedy tracimy czas i energię dla spraw, które nie mają wielkiej wartości.

Drugi dom, który możemy uporządkować, to wspólnota i środowisko w którym żyjemy, relacje.
Może tu lub tam powstało jakieś spięcie. Może rodził się jakiś osąd? Jesteśmy zaproszeni do inicjatywy miłości szczególnie pod tym względem, bo Bóg chce nas zobaczyć pojednanych.
Przypominajmy sobie wiersz ks. Twardowskiego: ,,Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Warto robić pierwszy krok, przepraszać i równocześnie otwarcie o tych sprawach porozmawiać. Czynić to nie z pozycji kogoś, kto wie, że ma rację, lecz w pozycji kogoś, kto chce lepiej rozumieć postępowanie drugiego, jego powody i jego racje.
Otworzy to drogę do dialogu, który może prowadzić do porozumienia, zgody, jedności.
Jeśli Bóg, który przyjdzie na świat, znajdzie te dwa domy dobrze przygotowane, będzie się w nich dobrze czuł. Będzie radośnie przebywał z nami i, jako wspaniały Gość, hojnie obdaruje nas Swoimi darami. Amen.
