Aktualności

Homilia 5.06.2022 – Zesłanie Ducha Świętego dla współczesnego świata – ks. Krzysztof

Co oznacza to, że Apostołowie zostali napełnieni Duchem Świętym? Oni przeżyli porywające doświadczenie Bożej miłości, poczuli się zalani miłością jak falami oceanu. Skąd o tym wiemy?

Upewnia nas o tym święty Paweł, mówiąc, że „miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5).
Pierwszym efektem tworzonym przez Ducha Świętego w osobie, na którą zstąpił, jest poczucie, że Bóg miłuje nas miłością delikatną, nieskończoną. Wszystko inne (przebaczenie grzechów, łaska, cnoty Boskie) zawarte są w tej miłości.
 Czytamy w opisie zesłania Ducha Świętego: „…i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić”.
Mówienie nowymi i różnymi językami, zamiast stać się przyczyną zamieszania, stało się podstawą cudownego zrozumienia i jedności. Byli bowiem obecni ludzie ze wszystkich narodów pod słońcem (Partowie, Medowie, Elamici…) i każdy słyszał swój język ojczysty.
Tym samym Pismo Święte chciało podkreślić kontrast między wieżą Babel a Pięćdziesiątnicą. W wieży Babel wszyscy posługiwali się tym samym językiem, aż w pewnym momencie przestali się rozumieć, powstało pomieszanie języków, W dniu zesłania Ducha Świętego każdy mówił innym językiem, a jednak wszyscy się rozumieli. Jak to możliwe?
Aby to zrozumieć, wystarczy zobaczyć, o czym mówili budowniczowie wieży Babel, a o czym Apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy. Pierwsi powiedzieli: ,,Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi” (Rdz 11,4 ). Tymi ludźmi kierowała chęć dominacji, pragnęli stworzyć znak, szukali swojej chwały.
W dniu zesłania Ducha Świętego Apostołowie głosili natomiast „wielkie dzieła Boże”. Nie chcieli stać się sławni, ale wielbili Boga. Nie chcieli osiągnąć jakichś osobistych sukcesów, ale podkreślali dzieła Boże.
 Dlatego wszyscy ich rozumieli. Bóg ponownie zajął należne Mu miejsce, chęć dominacji została zastąpiona wolą służenia, prawo egoizmu zaś prawem miłości. 
W wydarzeniu tym zawarte jest przesłanie o życiowej wadze dla współczesnego świata. Żyjemy w epoce masowej komunikacji. Tak zwane środki przekazu są wielkimi bohaterami obecnej chwili. Wykorzystujmy więc także narzędzia techniki do wzmacniania więzi miłości.
Odkrycie sensu chrześcijańskiej Pięćdziesiątnicy może uratować nasze współczesne społeczeństwo przed zagłębieniem się w wieży Babel języków. Duch Święty bowiem wprowadza do ludzkiej komunikacji sposób i prawo Bożego porozumiewania się, którym jest miłość. Duch Święty w stopniu, w jakim jest przyjęty, uzdrawia zanieczyszczone wody ludzkiej komunikacji, czyni z nich autentyczne narzędzie ubogacenia, współuczestnictwa i solidarności…
Każda nasza inicjatywa cywilna bądź religijna, prywatna lub publiczna musi wybierać: albo będzie wieżą Babel, albo Pięćdziesiątnicą. Jest wieżą Babel, jeśli dzięki niej chcemy jedynie zyskać sławę, odnieść sukces. Jest Pięćdziesiątnicą, jeżeli nasza inicjatywa służy także innym, a przede wszystkim Bogu.
Wieża Babel, krótko mówiąc, jest tam, gdzie panuje egoizm i manipuluje się drugim, Pięćdziesiątnica zaś tam, gdzie jest miłość i szacunek.
Bądźmy otwarci na działanie Ducha Święte i wybierajmy to, co nas w Nim jednoczy. Amen.
P.S. Dziękuję za korektę Pani prof. Annie.

O autorze

Mateusz